Zima na rowerzeStało się. Wiele miast przywitało 3 grudnia zimową szatą. Mówią, że śnieg i rower to dwa pojęcia wykluczające się.

Są jednak przykłady pokazujące co innego: rower może być tak samo dobrym sprzętem do uprawiania sportu, jak narty. Wymówek pogodowych nie przyjmujemy, bo na nartach też można się przeziębić. Wymówki sprzętowe: owszem, bo do takiej szaleńczej jazdy trzeba mieć dobry rower i dobrze przygotowany.

A to oznacza: rower na grubych oponach i nie za dużych kołach (rower górski narzuca się sam przez się). Poza tym przyzwoity osprzęt. Nie możemy się zastanawiać, czy nam przerzutka wskoczy czy nie. No i ubiór: nieprzemakalny, ale jednocześnie oddychający. Jeśli to wszystko mamy, szusowanie nartami okaże się być kiepską rozrywką. Ja nie próbowałem, ale tylko dlatego, ze rowery miejskie i trekkingowe to dla mnie kwintesencja roweru. Poprawię się.

A co do samej jazdy miejskiej: ona w zimie ma też swoje prawa. O tym jeszcze napiszemy, a tymczasem dwa filmiki z zimowych szaleństw:

Oceń