Ile razy miałeś odczucie, że wyprzedzający samochód już prawie smarował twoje kolano swoją karoserią? Niestety spora część kierowców samochodów uważa, że rower powinien jechać tak blisko krawędzi jazdy, jak się da.  To „da” nie znaczy zaś niczego innego, jak możliwość wyprzedzania roweru przez samochód także na trzeciego.

Problem nie jest tylko polski. Firma Orbea (jeden z bardziej znaczących producentów rowerów) zaczęła właśnie akcję społeczną „1,5 od życia”. Ma ona przypominać zbyt pewnym siebie kierowcom, że rowerzysta też człowiek i ma prawo czuć się bezpiecznie na jezdni. A już z pewnością nie powinien być zagrożony utratą życia przez wyprzedzające samochody.

Przesada? Niekoniecznie: akcja rozpoczęła się po śmierci Inaki Lejaretta i Burry Stande: zawodowych kolarzy, którym nie dane było przeżyć treningu na drogach publicznych wspólnie z samochodami.

W Polsce koordynatorem akcji jest firma PolSport, dystrybutor Orbey. Wystarczy napisać na adres 1.5metradozycia@pol-sport.com, aby otrzymać nalepkę akcji, którą prezentujemy obok.

Tymczasem pamiętajmy: jechać rowerem mamy po lewej stronie, ale tak, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Wyprzedzanie na trzeciego bynajmniej go nie zapewnia. Jadąc zbyt blisko krawężnika tylko zachęcamy samochody do takiego zachowania.

Oceń