Na cmentarz rowerem? Jestem na nie

Autor: Andrzej  /   Listopad 02, 2012  /   Kategorie: Opinie, Rower miejski, Wszystkie teksty  /   komentarzy

Czy na cmentarz powinniśmy wjeżdżać rowerem? Chyba nie… Będzie to lepszy środek komunikacji, niż jakikolwiek inny, aby dostać się w pobliże cmentarza, ale bramę powinniśmy przekroczyć już bez tego pojazdu. Inna sprawa, że miasto utrudnia nam dotarcie rowerem nawet w pobliże cmentarza.

Wszystkich Świętych i dzień zaduszny, to czas kiedy wszyscy udajemy się na groby bliskich. W każdym mieście oznacza to problemy komunikacyjne: tramwaje i autobusy, których siatka połączeń przez te dwa dni i tak jest zmodyfikowana, są zapchane, a samochody nie mają gdzie zaparkować.

W takim razie może rower? Co prawda pogoda nas nie rozpieszcza w tegoroczne Święto Wszystkich Świętych (duża wilgotność powietrza, spory wiatr, w wielu rejonach wciąż leżący śnieg, mogą odstraszać niezaprawionych rowerzystów). Jednak rower wciąż wydaje się najlepszym sposobem dostania się na nekropolie, tak samo w wielkich, jak i – nie mniej zapchanych w tym czasie – małych miastach.

A jednak pojawiają się problemy. – Jak informuje Julia Wach z biura prasowego urzędu miejskiego, 1 listopada rowerzystów będą dotyczyć te same ograniczenia i zasady ruchu, co kierowców samochodów – donosi wrocławskie NaszeMiasto.pl. A to oznacza, że rowery teoretycznie nie mają prawa wjechać tam, gdzie samochody. Nad absurdem tego rozwiązania nie musimy dyskutować, chociaż pewnie są uzasadnione przypadki, gdzie dwa kółka powinny mieć zakaz wstępu. Traktowanie ich na równi z samochodami jednak jest absurdalne. Tym bardziej, że miastu powinno zależeć na tym, aby przesiadać się na rower przede wszystkim w dni świąteczne.

Są też jednak problemy wyimaginowane. – Odwiedzam na cmentarzach groby bliskich. Jeżdżę rowerem. Jednak na Cmentarzu Północnym wstępu broni tabliczka z zakazem nie tylko wjazdu, ale nawet wprowadzania roweru! – dziwi się czytelnik warszawskiego dodatku Gazety Wyborczej. O ile dojazd rowerem pod nekropolię powinien być sprawą oczywistą, o tyle wprowadzanie bicyklu za mury cmentarne jest nieuzasadnione. A to z trzech powodów.

Po pierwsze: zwykle są zakazy. Dura lex sed lex. Mamy się stosować. Po drugie na cmentarzach w te dwa dni przebywa mnóstwo osób. Wpychanie się się tam rowerem jest niekulturalne. A po trzecie nie wypada.

Oceń