Chłopiec na rowerzeZbliża się maj, a to oznacza, że masa dzieciaczków pójdzie do Pierwszej Komunii. A dla ich rodziny wiąże się to z wieloma sprawami, z których jedną z ważniejszych jest prezent.

Nie od dzisiaj rower jest jednym z najczęstszych prezentów na komunię, chociaż jego wręczanie nie jest już tak popularne, jak w latach dziewięćdziesiątych. Miejsce jednośladów na ścisłym podium zajęły bowiem elektroniczne gadżety, jak tablety i drogie telefony komórkowe.

Ja jednak zachęcam do pozostania przy tradycyjnych rozwiązaniach i tym samym kupić dziecku rower – tym bardziej, że będzie to prawdopodobnie pierwszy jego bicykl z prawdziwego zdarzenia. Kupno roweru na komunię wcale nie musi być łatwe i o kilku sprawach trzeba pamiętać.

Po pierwsze: wzrost

Jeśli dziecko jest już dość wysokie (prędzej chłopcy, niż dziewczynki), można kupić mu rower na kołach 26-calowych. Jeśli nie: lepszym będzie pojazd 24-calowy. Unikajmy dwóch rzeczy. Przede wszystkim nie kupujmy w ślepo. Lepiej jest zabrać dziecko do sklepu, a doświadczony sprzedawca dobierze rozmiar roweru do wzrostu malucha, tym bardziej, że nie tylko koła się liczą, ale tez rozmiar ramy. Poza tym nie kupujmy roweru „na zaś” na zasadzie teraz jest za duży, ale przecież dziecko do niego podrośnie. To jedynie zniechęci go do jazdy, więc co z tego, ze dorośnie, jeśli i tak nie będzie z niego korzystać.

Po drugie: rodzaj roweru na komunię

Jestem pewny, że dziecko będzie chciało „wypasionego górala”, bo przecież mieszczuch „nie wygląda profesjonalnie” i „nikt na takich rowerach nie jeździ”. Zapewne rower miejski będzie de facto dla niego bardziej użyteczny, ale nie zmuszajmy dzieciaka do przyjmowania prezentu, który mu się nie podoba. A poza tym: czy dziewięcioletnie dziecko aż tak zna się na rodzajach rowerów?

Po trzecie: gdzie kupić rower na komunię?

Najlepiej w sklepie sportowym lub rowerowym. Wtedy możemy liczyć na fachową pomoc sprzedawcy (chociażby w doborze rozmiaru), chociaż ceny będą nieco większe, niż w supermarkecie. Dobre i tanie rowery możemy kupić na portalach aukcyjnych, ale trzeba będzie je jeszcze złożyć, poza tym kupujemy trochę „kota w worku” i nie jesteśmy pewni, czy rower będzie na dziecko pasować.

Oceń