Bicycle road sign on asphalt
Czyszczenie i smarowanie łańcucha rowerowego nie jest czynnością, z którą musisz biec do serwisu rowerowego. Spokojnie poradzisz sobie z tym sam. A robić nie musisz tego częściej, jak raz na kilka miesięcy. Rób to wtedy, gdy skrzypi przy pedałowaniu. Ta czynność jest naprawdę bardzo prosta, chociaż nie ukrywam – brudna.

Smarowanie łańcucha – tylko smarem

Popularne WD40 albo „oliwa z pierwszego tłoczenia” nie wystarczą. Musisz poświęcić na to nieco więcej i narzędzi i czasu i energii, ale wciąż to będzie szybka czynność. Czemu?

Otóż zadbanie o kondycję łańcucha składa się z dwóch elementów:

Po pierwsze jest to jego przeczyszczenie, a po drugie nasmarowanie łańcucha. Jeśli twój łańcuch nie skrzypi aż tak, że nie umożliwia ci jazdy, całość zajmie Ci kilkanaście minut.

Po pierwsze: czyszczenie łańcucha rowerowego.

Do tego potrzebna Ci będzie szmateczka i odrobina benzyny, ewentualnie popularnego środka WD40 (UWAGA: ten środek nie smaruje: on jedynie czyści. Osobiście uważam, że do przeczyszczenia łańcucha rowerowego nie będzie potrzebne zdejmowanie łańcucha, co zwykle jest polecane i co też daje lepsze efekty.

trasa wycieczka rowerowa

Załóżmy jednak, że łańcucha zdejmować nie będziesz. Jeśli robisz to benzyną: zakładasz rękawiczki, bierzesz szmateczkę, moczysz ją w benzynie i przykładasz do łańcucha. Jedną ręką kręcisz pedałem do tyłu, a drugą jak najbardziej dokładnie przykładasz szmateczkę, aby jak najdokładniej przeczyścić łańcuch rowerowy.

Benzyna to bardziej „śmierdzący” wariant, ale też bardziej skuteczny. Jeśli benzyny nie możesz użyć, wykorzystujesz WD40. Pryskasz nim łańcuch, następnie analogicznie szmateczką starasz się go jak najbardziej wyczyścić. Gotowe.

Po drugie: smarowanie łańcucha rowerowego.

Twój łańcuch jest już całkiem czysty. Czas na smarowanie. Nie używamy do tego ani WD40 (dobry, ale tylko do czyszczenia) ani olejów kuchennych. Jedyna rzecz, to najzwyklejszy w świecie smar: małe opakowanie w sklepach typu Praktiker, Castorama, czy w zwykłych supermarketach kupimy za kilka złotych. Starczy nawet na kilka lat. Ciut droższe (kilkanaście złotych) będzie opakowanie z pompką. Bardziej poręczne.

Metoda jest prosta: każde oczko łańcucha łańcucha namaszczamy odrobiną smaru. Jeśli mamy puszkę bez pompki, dobrze do tej czynności sprawdzi się mały pędzelek, taki jaki dzieci używają do malowania na lekcjach plastyki w szkole. Podobnie, jak przy czyszczeniu kręcimy korbą, aby łańcuch się rozprowadził. Większość rowerów ma też zewnętrzne przerzutki, więc pamiętajmy o ich przestawianiu, aby smar rozprowadził się też po zębatkach.

Nadmiar smaru możemy usunąć szmateczką.

Tyle – koniec – rower gotowy już do jazdy. Przynajmniej na kilka miesięcy.


Oceń