piesiMy rowerzyści zawsze narzekamy, gdy piesi pojawiają się na drodze dla rowerów. Zwykle też używamy tego faktu jako wątpliwej jakości argumentu, gdy rozmawiamy o jeżdżeniu przez rowerzystów po chodniku. A jakie zdanie ma na to prawo?

Przepisy nie pozostawiają wątpliwości:

Pieszemu po drodze dla rowerów chodzić nie można.

Jest jednak jeden wyjątek: jeśli nie ma chodnika, ani pobocza obok jezdni, pieszy może chodzić po ścieżce rowerowej. I dobrze, bo przecież lepiej, żeby szedł po DDR-rze, zamiast po jezdni dla samochodów.

Prawo to jedno, rzeczywistość to drugie. A zastanówmy się sami. Jakie mamy prawo narzekać na pieszych na ścieżce, jeśli sami śmiało pomykamy po chodniku, bo przecież „bezpieczniej”? Skoro na chodniku piesi nam nie przeszkadzają, to i na ścieżce nie powinni. Albo czy winni temu, że piesi są na drodze dla rowerzystów, nie są też projektanci, którzy dla pieszych i dla rowerów przeznaczają tę samą przestrzeń? No i na koniec: zawsze lepiej jest grzecznie pieszemu wytłumaczyć, że obok jest chodnik, a to jest droga dla rowerów.

Oceń